Ilekolwiek dotychczasowa kultura, popkultura by nie stworzyła monstrów, potworów, zjaw czy jakichkolwiek straszaków, zawsze warto wprowadzić nowe postaci do tego upiornego grona. Taką właśnie postacią jest, poznany przeze mnie całkiem niedawno, Slender Man.

Twór ten jest praktycznie pozbawionym mimiki upiornym elegantem – nosi garnitur z niezmienną konsekwencją, niczym Barney Stinson. Jego wzrost jest nadludzko imponujący, podobnie jak nieproporcjonalnie długie ręce. Znany jest on w podaniach jako wyjątkowo upierdliwy stręczyciel, prześladowca – w szczególności dzieci, które znikają po tym jak komuś uda się sfotografować go z nimi.
Slender Man narodził się w głowach użytkowników forum Something Awful, konkretnie użytkownika o nicku Victor Surge. Pierwsze wzmianki o długaśnym ciemiężycielu pojawiły się w 2009 roku, ale treści o nim opowiadające powoływały się na zdjęcia rzekomo zrobione w latach `80.
Dużą sławę przyniósł Slender Manowi także serial i kanał na YouTube pt. Marble Hornets. Jest to amatorska produkcja, która przedstawia historię tajemniczych kaset, które główny bohater dostaje w związku z projektem filmowym swojego przyjaciela. Zaczyna swoje własne śledztwo i filmy z tego na bieżąco wrzuca do serwisu YouTube, gdzie wchodzi między innymi w interakcję z innym użytkownikiem (ToTheArk) a wszystko dzieje się na naszych oczach. Niezwykle ciekawy projekt czerpiący swe korzenie z klasycznego już „Blair Witch Project”.

Postać Slender Mana stała się całkiem popularnym internetowym memem wykorzystywanym i parodiowanym w postaci grafik, filmów itp. Filmik z tymże upiornym tworem stworzył także Sylwester Adam Wardęga, wyjątkowo ostatnimi czasy popularny dzięki filmowi „Police Trainer” gdzie, przechadzając się z butelką rzekomego piwa, prowokuje stołecznych policjantów do biegania.
Slender Man to całkiem wdzięczny straszak, więc na pewno nieraz jeszcze będzie nas nawiedzał.