EVA & ADELE to para artystek, które żyją i tworzą PONAD GRANICAMI PŁCI. Ich hasło życiowe brzmi: GDZIEKOLWIEK JESTEŚMY, JEST MUZEUM, a termin, który starają się narzucić ludzkości, to FUTURING.

EVA & ADELE funkcjonują w przestrzeni publicznej jako dzieło sztuki. Artystki traktują swoje ciała jak żywą rzeźbę, ulice jak galerie, a wielkie wydarzenia artystyczne jak muzeum. Za ich dopracowanym makijażi i kostiumami kryje się postać małej kobiety i rosłego mężczyzny, którego duchowa kobiecość przezwyciężyła fizyczną męskość i prawnie został uznany za kobietę.”
(materiały promocyjne Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie)


Eva i Adele to wyjątkowo osobliwa para artystek, które – z tego jak same siebie definiują – „żyją poza granicami płci”. Wystawa w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie jest zapisem, udokumentowaniem ich trwającego już od 1991 roku performance`u.
Uznając, że przestrzeń, którą odwiedzają staje się w tym momencie muzeum, niezmiennie i konsekwentnie budują swój codzienny wizerunek. Łyse głowy, bardzo jaskrawe, zazwyczaj identyczne stroje i gadżety w postaci parasoli lub doczepianych skrzydeł. Te zabiegi pozwalają im na traktowanie siebie jako dzieło sztuki rozbudzając uwagę publiczności tam gdzie się zjawią, w szczególności chodzi o wszelkiej maści wydarzenia artystyczne. Nie jest możliwy kontakt z artystkami w innych warunkach niźli w odpowiednich strojach i makijażu. Nie przełamują tej formuły, co jest interesujące i imponujące. Co ciekawe – częścią ekspozycji jest rozpiska schematów ubiorów i dokumentacja strojów w zależności od eventu na jaki zostały wykorzystane, wliczając najdrobniejsze części garderoby.

Podczas wystawy możemy obejrzeć zdjęcia, które robiono im podczas różnych wydarzeń na jakich się pojawiły. Jedna z serii to „Cum Polaroid”. Składa się ona ze zdjęć jakie robią im ludzie spotykając je w przestrzeni publicznej. Eva & Adele godzą się na fotografowanie ich ale proszą o kopię zdjęć, dzięki czemu na wystawie możemy zobaczyć sporą kolekcję zdjęć, które powstały w ten sposób. To chyba największa część ekspozycji wraz z około tysiącem fotografii, które artystki robiły sobie same, także przy użyciu polaroidu.
Inna seria to „Portret rodzinny”. Są to zdjęcia na których bohaterki zostały uwiecznione pośród różnych ludzi (wymienionych w spisie) w ich domostwach lub ogrodach. Pod zdjęciami widzimy natomiast miniatury rozmaitych podarków jakie otrzymały od nich.
Samo hasło „Futuring”, którym Eva & Adele się posługują jest tytułem filmu, który jest wyświetlany. Widzimy na nim obie artystki spoglądające na kamerę, uśmiechające się i raz po raz powtarzające to słowo. Ma ono symbolizować „aktywność w tworzeniu przyszłości”, acz same zaznaczają iż zostawiają przestrzeń do jego interpretacji. Cóż, na upartego można by i próbować odwoływać się w zrozumieniu tegoż do działalności futurystów. Sztuka współczesna… W zakresie zapisów wideo możemy także obejrzeć trzyczęściową serię „Wings”, gdzie bohaterki spacerują z parasolami i w sukniach z doczepionymi skrzydłami. Niektóre z ich kreacji można było także zobaczyć na wystawie.

Mogę powiedzieć, że jest to całkiem osobliwa wystawa. Obserwując dokonania Evy & Adele widzimy co znaczy faktycznie „być sztuką” i konsekwentnie realizować swoją misję. Nie chcę tu silić się na wyegzaltowane i patetyczne analizy dotykające kwestii seksualności, łamania granicy płci. Prostolinijnie zauważę, że pomimo wspomnianych, trudnych kwestii wystawa nastraja optymistycznie z prostego powodu jakim jest uśmiechy, który Eva & Adele mają wymalowane na twarzach. Najwidoczniej jest to pieczołowicie dopracowany szczegół ich nieustannego performance`u.

Wystawa do obejrzenia w MOCAKMuzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie do 29-go kwietnia.
Strona www wystawy.